Czy czas ucieka mi przez palce? Nie, właśnie się zatrzymuje… czyli O tym, jak dostałam cegłą w głowę i co z tego wynika

Jeśli zajrzycie na mojego bloga dziś i zobaczycie ten wpis, to przypuszczam, że nieco się zdziwicie. Nieczęsto mi się zdarza tak zupełnie odpływać w swoich opowieściach, sięgać tematów dalece odbiegających od spraw przyziemnych, a na dodatek – opowiadać o sobie coś całkiem na serio…

Naczelnikowi? Dziesięć dolarów? Czyli o tym, jak urazić hucuła…

Ostatnio Spartan mnie zaskakuje… No cóż, żadna nowina, ale tym razem – wyjątkowo pozytywnie! Zanim opowiem Wam historię, jaka nam się przydarzyła parę dni temu, tradycyjnie sięgnę pamięcią do lat zamierzchłych, gdy podróżowaliśmy z Mateuszem pociągiem do Petersburga i z powrotem, odwiedzając moją rodzinę….

O co chodzi w tych komunałkach, czyli Natchniona przez zakurzonego Bena…

Nareszcie słońce… Nareszcie wiosna… Tak, tak, nie dziwcie się, proszę, w Rosji wiosna zaczyna się 1 marca, lato – 1 czerwca, jesień – 1 września, a zima – 1 grudnia… I nie widzę w tym nic niepokojącego. Może dlatego wszelkie moje osobiste postanowienia wielkiej…

Jak wrzucić konia na głęboką wodę, czyli więcej szczęścia niż rozumu…

Kto zagląda na nasz fanpage na pewnym portalu społecznościowym, z pewnością wie, że niecałe trzy tygodnie temu, dzień po feralnym wyjściu ze Spartkiem na łąki, gdzie miałam zamiar z koniem popracować (o czym możecie poczytać w poprzednim wpisie pod linkiem Nie jestem Isadorą Duncan,…

„Nie jestem Isadorą Duncan”, czyli Grubymi nićmi szyte…

Dzień przed „Wielkim Pleceniem Warkoczy”, gdy wszystkie nasze Pańcie się wystroiły, co więcej –  rzuciły się jak szalone do zaplatania nam grzyw i ogonów – niechcący uczestniczyłem w dość nieprzyjemnym incydencie. Rzekłbym nawet – prowokacji… Na dodatek, grubymi nićmi szytej. Komu i czemu to…

Leń śmierdzący czy kaleka? Parę słów o fizjoterapii i jej efektach

Kto śledzi Spartkowego bloga, ten wie, że tak zwana oszczędność w ruchach od zawsze była naszą bolączką. Określenie „leniwy koń” w przypadku Spartana cisnęło się na usta każdemu, kto widział jego rozlazły stęp, byle jaki kłus, już o chęci do galopu nie wspomnę. Stojąc…

Na naszą szóstą rocznicę – wspomnień czar i iskierka nadziei dla tych, którzy są w kropce…

   Wczoraj minęło sześć lat, odkąd Spartan został pełnoprawnym członkiem naszej rodziny. Dokładnie sześć lat temu 14 sierpnia jechałam po Spartka, by podpisać umowę kupna-sprzedaży z jego poprzednim właścicielem i przywieźć go do nas pod Warszawę. Byłam okropnie zdenerwowana i podekscytowana nie tylko samą wyprawą,…

Proste pytania – trudne odpowiedzi, czyli o poszukiwaniu panaceum i kłótniach o Margancowkę

Odkąd siebie pamiętam, po leki sięgałam wyłącznie w sytuacjach ostatecznych… Co więcej, w czasach mojego petersburskiego dzieciństwa, pamiętam, miałam zawsze pod ręką kilka najprostszych i zarazem najbardziej skutecznych farmaceutyków, które zawsze mi pomagały. Jak miałam kaszel, brało się tabletki o niezbyt wyszukanej nazwie „Tabletki…

Pani w okienku i lewy kierunkowskaz, czyli co robić, gdy wszystko się sypie

Od dawna myślałam, by opowiedzieć Wam o pewnej historii, która mi się przydarzyła i która, jak mi się zdaje, ma związek z treningiem zwierząt – zarówno koni, jak i psów. Nosiłam się z tym zamiarem od paru miesięcy, a wczoraj zdarzyła mi się bardzo…

Otwarte „okno umysłu”, czyli o tym, jak góral znów mnie przechytrzył…

No nie da się odmówić Spartkowi sprytu i inteligencji 🙂 To nie jest zwykły góral, to jednak musi być „góral z Zakopanego” (żeby nie było, że mam coś przeciwko, to tylko taki skrót myślowy dla tych, co wiedzą, o co chodzi). A więc – jestem wciąż,…

TAŃCZĄC NA PICADERO, CZYLI SEKRETY PRACY Z KOŃMI KLAUSA FERDINANDA HEMPFLINGA

Sporo ostatnio czytam, rozmyślam, zgłębiam, oglądam, analizuję… i wyciągam wnioski. Rzecz jasna, „czytam rozmyślam” wciąż o koniach. No bo o czymże innym mogę godzinami czytać po angielsku, ze słownikiem w ręku (no dobra, mamy tłumacza google, bardzo mi pomaga:). Wędruję od tematu do tematu,…

„WYMIESZANE UCZUCIA”, CZYLI O HUCULSKICH MEDYTACJACH W TRUDNYCH SYTUACJACH…

Kto pędził do stajni, niczym wariat, by czym prędzej zobaczyć swojego konia po dziesięciodniowej rozłące? Kto po drodze wyobrażał sobie piękne, wzruszające sceny powitania, z końskim rżeniem w tle? Kto uśmiechał się na samą myśl, że koń, jak tylko cię zobaczy, natychmiast zacznie dreptać…

„GANG SŁODZIAKÓW” KONTRA RESZTA STADA, CZYLI O TYM, JAK ZNALEŹĆ SWOJE MIEJSCE POD SŁOŃCEM…

Będąc w stajni prawie codziennie, nie sposób nie zauważyć, jak skomplikowane gry strategiczne toczą się każdego dnia w naszym olszewickim stadzie, liczącym około dwudziestu koni. Stado mamy bardzo różnorodne, składające się z klaczy i wałachów, starszych i młodszych, więc – można powiedzieć śmiało – „dzieje się”!…

GŁOS WOŁAJĄCEGO NA PUSTYNI, CZYLI SPRZECZNE EMOCJE I MAŁY HUCULSKI KALKULATOREK…

Nadeszła kolejna wiosna, co – jak wiecie – w naszym przypadku zawsze zwiastowało pojawienie się kłopotów… Przede wszystkim, kłopotów ze sprowadzeniem Spartka z padoku. Rokrocznie przegrywałam z pierwszą nieśmiałą trawką, z pasącym się w najdalszej części łąki stadem, ze Spartkowym narowem i jego wrodzonym…

KONIE SĄ PŁOCHLIWE, LECZ NIGDY ZŁOŚLIWE!

Byłyśmy wczoraj świadkami bardzo nieprzyjemnego incydentu, do jakiego doszło na drodze tuż za odgordzeniem padoków przy naszej stajni. Mężczyzna z chłopcem, obydwoje na motorach wjechali na drogę na pełnej prędkości, a gdy właścicielka stajni zwróciła im uwagę, w ramach zemsty za przymusowe zatrzymanie mężczyzna…

Jak przerwać błędne koło, czyli o wielkich małych rzeczach…

Od Tłustoczwartkowego Spartkowego wpisu minęło już trochę, postanowiłam więc, że podzielę się z Wami, moi Drodzy Przyjaciele Spartana, co nam się przez ten czas przydarzyło… Niestety lub stety, spektakularnych wpadek i mrożących krew w żyłach opowieści tym razem nie będzie. Za to będą relacje…

Tłusty Spartek na Tłusty Czwartek

Jako że dziś wszyscy obchodzimy Tłusty Czwartek, co oznacza, że jedzenie ponad miarę jest nie tylko usprawiedliwione, a poniekąd nawet mile widziane, postanowiłam, że mam wyjątkową okazję, by przyznać się przed samym sobą i całym światem, że trochę nam się w zimie przytyło… Zauważają…

CO MA PIERNIK DO WIATRAKA, CZYLI DLACZEGO MUSIAŁAM TRAFIĆ NA SPARTKA?

Temat tego wpisu narodził się w mojej głowie dziś rano, kiedy przeczytałam na „jednym z portali społecznościowych” opinię Czytelnika – Pana Adama – o Spartkowych opowieściach… Opinię bardzo nam przychylną, co zawsze autora cieszy, i jednocześnie stawiającą pytanie: co nam daje los, gdy podsuwa…

Nie owijajmy kota w bawełnę, lepiej być nie będzie…

  Przez ostatnie dwa miesiące w stajni bywałam naprawdę rzadko…  Ta nieregularność naszych spotkań sprawiła, że relacje ze Spartkiem przybrały kształt iście dramaturgiczny  – od tęsknoty i oczekiwania z jego strony na początku, poprzez bunt i niechęć do jakichkolwiek kontaktów ze mną po paru…

Podcast 1: „Leningradzka Stajenka Muzyczna”

Drodzy Przyjaciele Spartana! Święta to czas przyjemności bycia z najbliższymi, a że jesteście niewątpliwie częścią naszej Spartańskiej społeczności, postanowiliśmy z Mateuszem zawitać do Waszych domów właśnie dziś, kiedy wypoczywając po dwóch dniach intensywnego świętowania, być może zajrzycie na bloga, a tu – niespodzianka! Tym…

Podcast „Spartańskie Wychowanie, czyli Jak z nim pracować i nie zwariować”

W tym podcaście, przygotowanym przez Katarzyna Ściborowska, rozmawiamy o tym, jak i dlaczego zaczęłam prowadzić Spartkowego bloga; co sprawiło, że skrajne emocje, towarzyszące mi od pierwszych dni poznania Spartka – od miłości do nienawiści i z powrotem, wreszcie przekształciły się w akceptację, zrozumienie i…

Kulisy nagrywania podcastu „Spartańskie Wychowanie, czyli Jak z nim pracować i nie zwariować”.

Co się dzieje, kiedy trenerka zaprosi do nagrywania podcastu właścicielkę trudnego konia (rzecz jasna, mamy na myśli Spartka)? Zapraszamy do podglądania! Kulisy nagrywania podcastu „Spartańskie Wychowanie, czyli Jak z nim pracować i nie zwariować”. Hmmm… no właśnie, nie zwariować… Czy Im się udało? Dowiecie…

Czy rudy koń może mieć czarne nogi? A osiem nóg?

 Czyli o niepotrzebnych emocjach w pracy z końmi Wczoraj straszliwie się pokłóciłam ze Spartkiem… O mało nie doszło do rękoczynów… Z czego nie jestem dumna. A było tak. W piątek i sobotę nie mogłam dotrzeć do stajni, więc koń miał wolne. Nie wiem, czy…

„Sum-czums”, pół kilo bocianów i inne historie, czyli nie tylko hucuły zaliczają wpadki…

Tyle już pisałam o tym, że ciągle zdarzają się głupie wpadki z udziałem głównego bohatera moich opowieści. Będę jednak szczera, i powiem Wam, moi Drodzy Czytelnicy, że głupkowate historie zdarzały się w moim życiu na długo przedtem, zanim poznałam Spartana… A więc – przestańmy…

Przepis na jesienną chandrę

Generalnie rzecz biorąc, jesień jest piękna… Są jednak takie dni – na przykład dzisiaj – że ponad pięknem i wspaniałymi kolorami tej pory roku nagle zaczyna wychylać się ponurość, smutek i ogólny spadek energii życiowej. Mówiąc w skrócie – zwykła jesienna chandra… Przypadłość dość…

Gdzie są prawdziwki, tam są i muchomory…, czyli o koniach, grzybach i kulturze osobistej…

W tym roku mieliśmy wyjątkowo piękną i słoneczną złotą jesień…  Do lasów, otaczających naszą stajnię w Olszewnicy, tradycyjnie, jak co roku, ściągały tłumy spacerowiczów, grzybiarzy, rowerzystów i biegaczy, pragnących weekendowego wypoczynku na łonie przyrody. Odrębną kategorię odwiedzających stanowią rodziny z dziećmi, przyjeżdżające regularnie, by…

Zanim zapadnie cisza wyborcza, czyli o tym, jak Spartek dziś zagłosował…

Dawno mnie tu nie było… A to dlatego, że zamieszanie, związane z procesem wydawniczym naszych ze Spartkiem opowieści, wielotygodniowe prace redakcyjne i korektorskie na długo wybiły mi pióro z ręki… Zaniechałam pisania, zajęłam się promowaniem książki i w całości poświęciłam się mojemu głównemu bohaterowi……

„Zdejm z mego serca jaskółczy niepokój!”, czyli – sama nie wiem, czy się śmiać, czy płakać…

Miesiące letnie zazwyczaj bywały dla nas ze Spartkiem wyjątkowo trudne… Wróć! Bywały dla mnie wyjątkowo trudne. Spartek, przebywający od świtu do zmierzchu na pastwisku, nie przewidywał w okresie letnim żadnych treningów ani innych atrakcji, przeze mnie mu proponowanych. Jednakże w tym roku stwierdził, że…

„Nie będzie meczu, będzie chór!”

Moment, w którym wypadałoby wreszcie napisać ostatni rozdział naszej ze Spartkiem opowieści zbliża się nieuchronnie… Jak już wcześniej wspomniałam, zamarzyło mi się wydanie Spartkowych opowieści w formie książkowej, a to oznacza, że muszę napisać nasz ostatni rozdział… Wyobrażałam sobie, że w finałowym odcinku naszych…

Koń z nadmiernym instynktem stadnym – da się coś zrobić?

Zacznę od truizmu – konie są zwierzętami stadnymi… Każdy, kto choć w niewielkim stopniu otarł się o koński świat, zdążył zauważyć ten niezwykle istotny, acz dla nas często kłopotliwy element końskiej natury. Nic dziwnego, że wolą się trzymać grupy – to właśnie przebywanie w…

Jak zniechęcić konia do zabawy, czyli Spartkowe Pańci wychowanie!

Przez ostatni tydzień opiekowałam się kolegą ze Spartkowego stada – Aśkiem. Pod nieobecność jego właścicielki musiałam podawać Aśkowi leki rano, jeszcze przed wypuszczeniem koni na padok, i po południu, a więc – miałam okazję być w stajni dwa razy dziennie. Moje poranne wizyty wzbudzały…

Mimo wszystko – nie bójmy się marzyć!

Niedawno zajrzałam do swoich ręcznie pisanych notatek z pierwszych miesięcy naszej ze Spartkiem znajomości. O mało się nie popłakałam, tak mnie było siebie żal. To były zapiski zupełnie zrozpaczonej, prawie czterdziestoletniej „dziewczynki”, której największe, a na dodatek spełnione, marzenie stało się największym przekleństwem. Miałam…

„Metoda małych kroczków” a la Spartan…

Jak myślicie, czy koń potrafi poruszać się, przemieszczając się o „pół kopytka’ do przodu co krok? Pokonując w ten sposób kilkaset metrów? Zatrzymując się „co pół kopytka” i patrząc w siną dal, biorąc głęboki oddech i dając sobie kolejną dłuższą chwilę na zastanowienie nad…

Pierwszy Flash Mob, czyli Forrest Gump à la russe…

Jakiś czas temu zaczęłam opowiadać o swoich przygodach, związanych z podróżowaniem pociągiem… Zaczęło się dawno dawno temu, gdy jako nastolatka z wycieczką naukowo-przyrodniczą wyjechałam na Krym. O przygodach na Krymie Jednak większość moich podróży kilka lat później było związanych z kursowaniem z rodzinnego Petersburga do…

Koń, jaki jest, każdy widzi?

Benedykt Chmielowski – osiemnastowieczny ksiądz katolicki w pierwszej polskiej encyklopedii postanowił zmierzyć się z opisaniem rzeczy w świecie mniej lub bardziej znanych –  „mądrym dla memoryału, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melancholikom dla rozrywki erygowana”… Skrupulatny encyklopedysta w rozdziale „O zwierzętach” pod hasłem „Koń”…

Gdy hucuł się nudzi, czyli głupich wpadek ciąg dalszy…

Początek naszej historii o „wpadkach”, które zazwyczaj się nie zdarzają znajdziesz tutaj: Nie będziemy czekać na Pendolino, czyli O rzeczach, które zazwyczaj się nie zdarzają… Jak już pisałam wcześniej, staram się z wręcz paranoiczną dokładnością sprawdzać wszystko, co znajduje się  końskim otoczeniu. Ale na nic…

Nie będziemy czekać na Pendolino, czyli O rzeczach, które zazwyczaj się nie zdarzają…

Nie wiem, czemu zawdzięczam dość sporą ilość spektakularnych wpadek, jakie przeżyliśmy ze Spartanem… Teraz, gdy planuję jakąkolwiek najprostszą czynność z udziałem mojego konia, zaglądam do wszystkich kątów, upewniając się, że nie stoją widły czy grabie, gotowe w każdej chwili do rzucenia się na Spartka,…

Nie słowa, czyny! Czyli o „babskim gadaniu” w krótkich żołnierskich słowach…

Zawsze, wracając od Spartka, rozmyślam nad tym, czego mnie dziś nauczył… Nie każda wizyta jest tak pouczająca, jak ta dzisiejsza, albo też nie jestem zbyt bystra, by z każdej wyciągnąć odpowiednie wnioski. Niekiedy jednak mój koń wyraża się wystarczająco dobitnie, bym zrozumiała jego przekaz……

Sól, tarantula i szaleni naukowcy…

W czasie, gdy Spartek „normalnieje”, a więc pozbawia mnie weny do rozpisywania się na temat jego zaskakujących odsłon osobowości, a chęci do pisania nie brakuje – zwracam się do tematów odległych od końskiego świata.     Dziś – nie wiedzieć czemu – przypomniałam sobie moje…

Najpierw masa, potem rzeźba…

Pół kostki w biedrach… Jak widać na powyższym zdjęciu, Spartkowi się powodzi… Nie dość że jest, jak to mawiają moje koleżanki „dopalony, dokuczliwy” – z akcentem na „o”, to i życie towarzyskie kwitnie w najlepsze. Spartkowy brzuch bodajże mógłby zmieścić Czesława w całości, i…

Nic, co ludzkie, nie jest nam obce…

Nowa stajnia – stare problemy… Końcówka zeszłego roku była dla nas naprawdę ciężka… Kłopoty rodzinne na pewno przekładały się na moje relacje ze Spartkiem. A może po prostu nie miałam już sił walczyć z jego humorami. Bowiem od momentu, kiedy Spartan został integralną częścią…

Saga o Końskich Zmorach Część III: Wezwanie do działania!

Początek Sagi o Końskich Zmorach – to opowieść o przerażającym zajściu z udziałem Spartana w stajence pana Zbyszka – Nocne rozróby i sprawa warkoczyków Dalsze części – Saga o Końskich Zmorach Część I: Dziadek z Marij El i jak poznałam końskie zmory oraz Saga o Końskich Zmorach Część…

Na naszą Czwartą Rocznicę – Trwała zmiana czy „ocieplenie wizerunku”?

n Dwunaste Urodziny Spartka  W połowie czerwca obchodziliśmy Dwunaste Urodziny Spartka. Z tej okazji zawitaliśmy w stajni z moją Mamą, z Mateuszem i z ciastem jabłkowo-orzechowym Ady 🙂 Ten przepis, genialny w swojej prostocie i niezwykle smaczny, wciąż robi furorę! A ja – nie…

„I skończy się weselisko na wsi!”…

No więc po wczorajszym wieczorze, spędzonym ze Spartkiem doszłam do kilku wniosków – może mało odkrywczych, acz dla mnie istotnych. Koń waniliowy  Po pierwsze, aromat waniliowy – zwykły, spożywczy z supermarketu – rzeczywiście odstrasza gzy! Odkrycie dla nas ze Spartkiem nie bez znaczenia, bowiem…

Dłuższy popręg kup mi, luby

Jeśli nie chcesz mojej zguby, oczywiście… A tak się składa, że dziś obchodzę swoje urodziny, więc – podpowiedź dla mojej „drugiej połowy” umieszczam, że tak powiem, publicznie, żeby nie było, że nie mówiłam, co chcę 🙂 Laleczka Czaki  Jakoś od zawsze wszystkie moje pragnienia…

Przesłanie hedonisty – proste zasady, których nauczył mnie Spartan

Cierpliwość i konsekwencja gwarancją sukcesu Wielokrotnie słyszymy od trenerów, że wyłącznie konsekwentne postępowanie ze zwierzęciem przynosi efekty. Jest to prosta, wręcz banalna zasada, z której wywodzi się cała filozofia pracy ze zwierzętami. Drugim elementem tej pracy jest fakt, że zwierzę uczy się poprzez skojarzenie…

Trzecia rocznica – jest dobrze, a może być jeszcze lepiej!

Trudne początki W połowie sierpnia minęły trzy lata, odkąd Spartek przyjechał ze mną pod Warszawę… Przez ten czas zdążyliśmy się poznać aż za dobrze 🙂 Dopiero teraz uświadamiam sobie, jak naiwne było moje wcześniejsze spojrzenie na konie. Przede wszystkim, na relacje „koń – człowiek”….

Podstawy BHP, czyli parę słów o tym, jak o mały włos nie zarobiłam…

Wczorajszą wizytę u Spartka uważam za wielce udaną… Działo się wiele i zarazem niewiele, zależy jak się na to spojrzy… Osobiście, wyjeżdżając ze stajni, byłam bogatsza o kilka ważnych dla mnie doświadczeń. Po pierwsze, niemalże na własnej skórze przekonałam się o tym, że przebywając z…

Saga o Końskich Zmorach Część II: Nocna Julia i radzieccy naukowcy

Gdzie Rzym a gdzie Krym, czyli powrót do ZSRR lat 70-ch… Wprowadzenie do tematu Zmor – pod linkiem Nocne rozróby i sprawa warkoczyków Pierwsza część – pod linkiem Saga o Końskich Zmorach Część I Informacji o tajemniczym końskich warkoczykach nie musiałam długo szukać. Rosyjska wyszukiwarka…

Saga o Końskich Zmorach Część I: Dziadek z Marij El i jak spotkałam Końskie Zmory

Wprowadzenie do tematu Końskich Zmor – pod linkiem Nocne rozróby i sprawa warkoczyków Jak odkryłam „dziadka” z Marij El Będąc z natury niedowiarkiem, zaczęłam się dopytywać. I co się okazało? Otóż, prawie każdy, kto miał do czynienia z końmi, słyszał o końskich warkoczykach lub nawet…

Dzieci na grzbiecie i pierwsze zaskoczenie…

Tym razem chcę opowiedzieć o wydarzeniach sprzed trzech lat, kiedy po kupnie Spartana ulokowaliśmy go w małej przydomowej stajence, znajdującej się w sąsiedniej wiosce. Właścicielem owej stajni był i nadal jest pan Zbyszek – przesympatyczny człowiek, zawsze uśmiechnięty i przepełniony optymizmem. Współlokatorką Spartka była…

Cały Spartan, czyli krótko o tym, jak znów nam się nie udało…

Często ostatnio wracam myślami do lat mojego dzieciństwa, wspominam to i owo, a temat zasadniczy tego bloga, czyli tytułowe „spartańskie wychowanie”, można by rzecz, leży i kwiczy 🙂 Otóż czas najwyższy powiedzieć, na czym polega największy problem ze Spartkiem i dlaczego kolejne próby jego…

A właściwie dlaczego hucuł?

Ano właśnie… Dlaczego? Otóż, w każdym z zakątków agroturystycznej Polski, do którego udało nam się zajrzeć na dłuższe lub krótsze wakacje, trafiałam na konie huculskie – piękne, silne i zrównoważone. Witały nasze ledwo trzymające się w siodle duszyczki z pełnymi zrozumienia spokojem i cierpliwością….

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Więcej informacji w Polityce Prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close