
Generalnie rzecz biorąc, jesień jest piękna… Są jednak takie dni – na przykład dzisiaj – że ponad pięknem i wspaniałymi kolorami tej pory roku nagle zaczyna wychylać się ponurość, smutek i ogólny spadek energii życiowej. Mówiąc w skrócie – zwykła jesienna chandra… Przypadłość dość rozpowszechniona o tej porze roku.

Nie pisałabym jednak o tym, no bo po co komu czytać o czyichś nastrojach czy smutkach, gdybym nie miała przepisu na poprawienie nastroju.
A więc – Przepis na Jesienną Chandrę:
Weź kilka jabłek, 2-3 dorodne marchewki, tyleż buraków, odrobinę słonecznika, garsteczkę owoców dzikiej róży, łyżkę miodu, pół szklanki zagotowanej ciepłej wody. Jabłka, buraki i marchewki pokrój w kostkę i wrzuć do pojemnika. Dodaj słonecznik i dziką różę. Miód zalej wodą w słoiku. Możesz dodać łyżkę octu jabłkowego. Zapakuj to wszystko do samochodu i jedź do konia…
Ciąg dalszy opowieści w książce Spartańskie Wychowanie 2:0, czyli Półkulą w płot
Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Więcej informacji w Polityce Prywatności
The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.
Najnowsze komentarze